Karpacz - Wspomnienia z Karpacza
KarpaczI znowu tutaj jestem ! Karpacz to miasteczko do którego zawsze się wraca . Turysta ma do dyspozycji cały wachlarz noclegów. Od ekskluzywnych a co za tym idzie nieco drogich hoteli poprzez pensjonaty do prywatnych kwater , których cena jest na każdą kieszeń. Tym razem zatrzymałam się w u pewnej pani na kwaterze. Postanowiłam sobie, że tym razem w Karpaczu zero lenistwa cały dzień w terenie. A w Karpaczu pięknych miejsc nie brakuje. Pierwszego dnia postanowiłam się nie forsować.Chciałam mieć dobry nastrój więc pomaszerowałam na Kolorową. Co to takiego? No właśnie . W Karpaczu jest jeden z większych torów saneczkowych w Polsce ( a może największy?). To mnóstwo zabawy nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych.Dla mnie to ogromny zastrzyk adrenaliny.chyba za duży -musiałam się trochę wyciszyć...Pomaszerowałam więc do kościółka Wang. Jest to ewenement w skali światowej.Stał sobie kościółek tysiące kilometrów stąd czyli w Norwegii ale ktoś zapragnął go mieć w Karpaczu. Więc deseczka po deseczce ( jest drewniany) został rozebrany przewieziony i postawiony w Karpaczu.Tym bardziej, że widząc go pierwszy raz bardzo mnie zaskoczył.Kształtem nie przypomina w ogóle kościółka raczej jakąś chińską pagodę. Następnego dnia postawiłam sobie poprzeczkę wyżej dziś Karpacz o.k. ale jako punkt wypadowy na ..Śnieżkę (1602 m.n.p.m.) czyli najwyższy szczyt Karkonoszy. Do połowy góry można wjechać wyciągiem ale ja jestem ambitna.Wchodzę na sam szczyt.Dużo mnie to kosztowało ale udało się. Przepiękne widoki po drodze i dużo szczęścia na samym szczycie -duża przejrzystość powietrza zafundowała mi piękny widnokrąg - dech zapiera.To dla duszy a dla ciała? Na Śnieżce jest restauracja więc przed drogą powrotną do Karpacza wypiłam i przekąsiłam co nieco. Jestem z siebie dumna.Niestety muszę wyjeżdżać. Ale znowu wrócę ... zimą . W Karpaczu są świetne nartostrady... A zresztą opowiem wam o tym następnym razem. Bo Karpacz to naprawdę świetne miasto!
Pozostałe reportaże: